Spinasz się tylko ty człowieczku ignorancie atakując mnie, nie wiem po co, jak i w jakim celu.
Tak oddzielnie mówiąc to Loncin jest jak na mniej popularną firmę w miarę dobrą marką więc nie porównuj tych wytworów z prowincji Jiangsu...
Człowieczku, Loncin, Senke i Lifan, to wielka trójca, najlepsze chińczyki i stamtąd też wychodzi 90% 125 yamahy i hondy. I zarazem własnie ta trójca produkuje u nas na rynku, te MOTOROWERY, o których powiedziałem.
Tak oddzielnie mówiąc to Loncin jest jak na mniej popularną firmę w miarę dobrą marką więc nie porównuj tych wytworów z prowincji Jiangsu...
No to zdecyduj się w końcu. TEN SAM RYŻ CZY NIE? Bo ten cytat, to tak jakby moje słowa.
I tak wgl. wytłumacz rzetelnie co jest nie tak z tym Simsonem? Pomijając stylistykę. No co? Wielka awaria bo się gaźnik zapcha czy co?
Zapłon platynkowy.
Instalacja 6v.
Stary, dwusuwowy silnik, podatny na przegrzanie i zatarcie.
Żałosne zaplecze nowych części, których jakość, to właśnie jest Jiangsu.
Technologia i myśl techniczna z wschodniego żelaznego muru. Na wschodzie w tym czasie jeździły cb 50.
Po prostu te maszyny teraz, nawet nie wiadomo z jaką pamięcią i szacunkiem sprzed 20 lat, są zacofane i się psują, bo się psuć miały. Wygląd, to jedna z największych plusów simsona.
I jak coś to porównuj Zetke 50 a nie 125 do "Simaka" 50tki.
Zetka 50 to to samo co 125, tylko z mniejszym silnikiem. Tak samo router ws 50 i jego kopie. Właśnie dzięki temu buforowi mocy, gdzie na 50 nie jest wykorzystywany potencjał maszyny, przez co jest pancerna i bardzo wolno zużywająca się.
I jeszcze jedno: Simsony mają po 20 lat i 3/5 z nich jest jeszcze w bardzo dobrym stanie a zastanawiałeś się jak będzie twoja Zetka wyglądała po takim czasie? Zakopiesz ją w ogródku bo nawet na złom jej nie przyjmą bo to plastik
Jak na razie są 9 letnie chińczyki z przebiegiem po 50-70 tysięcy (np. Luca z Jinlunem 250) gdzie nie widać NICZEGO podejrzanego. Umyjesz i masz salon. A zetka ma plastików dokładnie 4, około 10% całości. Akurat ja mam k125, gdzie mam tylko boczki i błotnik tylny i przedni. Mniej plastiku niż w mzecie. Pewnie za 15 lat chińczyki będą jak są teraz i co w tym dziwnego. Gdybać można zawsze.
Co do tej Hondy 125 no to nawet niech się psuje wole mieć świadomość że latam Hondą i żaden Romet mnie nie weźmie "lewym".
Dorośniesz, dowiesz się racjonalizmu i wartości pieniądza, no i tego, że honda 125 w 4t jedzie tak samo jak Romet 125 w 4t, ale romet w 4t za 140 zł ma możliwość zmiany cylindra na 150 i tutaj jest pies pogrzebany.