ElDzej292, no właśnie o to chodzi, żeby nie było licznika, bo nie mam na to nerwów.
Będzie rowerowy Sigmy, wyskalowany do 199 km/h i ukryty gdzieś na półce. Sprawdzałem to rozwiązanie w łosiu i spisywało się bardzo dobrze, bez żadnych przekłamywań.
KucaQ, Co do obwinięcia kolanka bandażem... Nie pasuje mi to rozwiązanie do mojej Hondy w ogóle. To nie jest ani bobber, ani cafe racer, to po prostu naked
