Postautor: Kastomajzer » pn 25 lut, 2013
Przypomniałem sobie że wymieniałem iskrownik i po założeniu nowego obracałem magnetem w prawo i w lewo bo miałem trochę skrzywione magneto i jak obracałem w prawo to łańcuszek przeskoczył no to ustawiłem rozrząd przejechałem się morze z 4 km i zaczęło szeleścić w silniku po naciśnięciu sprzęgła no to wymieniłem łożysko sprzęgła odpalam i dalej coś szeleści ale gdzieś w okolicach łańcuszka odkręcam dekielek kręcę magnetem a tu łańcuszek jest raz napięty a raz luźny tak jak na filmiku w pierwszym poście.Przed wymianą iskrownika silnik chodził jak szwajcarski zegarek odpalał zawsze od 1 kopa czy zimny czy ciepły nie było nawet najmniejszego szelestu,nie możliwe że się ten łańcuszek tak szybko mógł rozciągnąć.Panowie doradźcie coś w tej sprawie bo mnie już szlak trafia.
Ostatnio zmieniony wt 26 lut, 2013 przez
Kastomajzer, łącznie zmieniany 1 raz.