Pewnie, że wiem o wyważaniu, ale warto to zrobić

, przy małych pojemnościach to jedyna słuszna droga jeśli chcemy mieć moc.
Jeśli chcesz uzyskać dużą moc od niskich obrotów to zwiększenie pojemności, czyli duży skok + duży skok i do tego zwiększyć co nieco kompresję oraz wrzucić jakiś normalny wałek już nie mówie tutaj o 260-270, ale 240 spokojnie zagra z twoimi oczekiwaniami.
Z moich doświadczeń to 125 (tak naprawdę to była 130 bo większy tłok) na Z40 i tłokiem HC rwała suty, ale mało kto potrafił ją odpalić

, moment był oszałamiający jak na taką małą pojemność.
Jeśli żona jeździ monky to wsadziłbym wahacz +5, na wyglądzie nie straci, a o niebo lepiej się jeździ, do tego alu felgi (lżejsze jesteś do przodu około 1,5kg = mniejsze opory) i siedzonko typu z50r, mimo że jest niższe to dużo wygodniejsze
Ogólnie to można z chinolka zrobić ciekawą małpkę.