Tak więc... DAFUQ. Wcześniej jeździłem na silniku 107ccm ( 110'tce ) Miałem zębatke 58 ząbków z tyłu, lecz leciałem 60 przelotem, bez zbędnego katowania, na luzie. Trochę mi to było mało, tak więc postanowiłem kupić zębatke 38 z, BARDZO dużo dała, lecz trzeba było ją przerabiać. Na następny dzień kupiłem nowy silnik - 125'tke. Oczywiście na 58Z leciało prawie tyle samo, lecz bardziej piłowało silnik, większe obroty po prostu były, ale zryw lepszy. Tak więc zostawiłem przerobioną 38Z, aż do przedwczoraj. Postanowiłem zmienić na 58Z ponownie, na silniku 125 oczywiście. A tu, zdziwko! 60 lece i rżnie silnik, że masakra. Nie wiem w ogóle co jest grane - ma ktoś jakieś pomysły? Nic nie było wymieniane, ruszane. Na 38Z cisne prawie stówke, jak się rozpędze, a tu na 58Z nichuja, 60 dych i rżnie silnik. Zaraz zapewne pójde zmienić na 38Z, ale może ktoś ma jakieś pomysły?
Ah, motorek, to oczywiście Kinroad GY, idento jak Yamasaki czy też Hyosung xrx.





