mam przejechane 11500km...
do pewnego czasu było wszystko okej a jak wbiło powyżej 10000 tysięcy motor zaczoł źle odpalać na zimnym silniku, nie trzyma wgle wolnych obrotów musze trzymać go na gazie, nie powiem wcześniej takich problemów nie było normalnie palił nic nie było grzebane a teraz... na ciepłym silniku jest w miare okej, pali od pierwszego kopa a na starter musze go chwile potrzymać ale to szczegół...
albo na zimnym silniku np. wyjeżdzam wieczorem od kolegi przykład daje
. i okej odpale potrzymam go na obrotach żeby nie zgasł i jade odrazu i dam mu troche w gaz potem na luz i gaśnie i nie chce odpalić, musze go kopać troche czasu, jak się zagrzeje to jest okej...
wiecie co by było grane?



podreguluj gaźnik troche ale wydaje mi sie ze to norma w 50ccm bo ja jak regulowałem to i tak było to samo

ustaw na razie zawory potem gaźnik , zmien świece , a jak nic nie pomoze to zawór 