Witam.
Mam pewien denerwujący problem, otóż, gdy mocno odkręcę manetkę, motorek dusi się i prawie gaśnie, wcześniej tak nie było. Gdy włączę ssanie delikatnie, problem ustępuje, ale nie da się jechać. Myślałem że to brudny gaźnik, ale wyczyściłem go i jest tylko troszkę lepiej (Wszystko wyczyściłem benzyną i przedmuchałem). Regulowałem go też na tysiąc sposobów, nic się nie zmienia na lepsze. Jaka może być tego przyczyna i jak to naprawić?
popraw nazwę tematu bo wyląduje w koszu... //pavaczek







lewe nie xd przy lewym obroty sa wysokie i faluja bo powietrze dostaje sie do mieszanki 
