Dzisiaj wjeżdżałem Zumico do garażu, zostawiłem go chwilkę na małych obrotach i dodałem gazu, nagle zaczął wydawać dziwne odgłosy, tak jakby zaczął dwa razy głośniej chodzić ale z takim łomotaniem. Później jak próbowałem odpalić to dalej to samo. Za 3 razem zablokował mi się wał, nie ruszyło go ani z rozrusznika ani z kopki. Sprawdzałem łańcuszek rozrządu, ściągałem lewy, prawy dekiel (musiałem olej spuszczać
) i cylinder, wszystko ok. Po złożeniu silnika to samo. Wał odblokowuje się dopiero jak ruszę magnetem do tyłu albo na biegu, odpala tylko na popych i dalej z takim samym dźwiękiem. O co chodzi?




