No więc do rzeczy. Ostatnio gdy jechałem na nakedzie to zobaczyłem że coś kapie mi po nogach. Zatrzymałem się i zobaczyłem że leje się paliwo, więc szybko pojechałem do domu żeby zobaczyć co się dzieje. Gdy byłem już na miejscu zacząłem rozbierać moto. Zobaczyłem że paliwo leje się z tego spawania co jest przyspawany gwint od kranika. Zakleiłem więc poxipolem. Lecz przeciekało. Więc znów rozebrałem moto i zakleiłem poxipolem i jeszcze dołożyłem uszczelniacza lecz to na nic
Dzisiaj postanowiłem więc nie iść do szkoły i zakleić bak poxiliną
Zerwałem cały poxipol i uszczelniacz oraz wyczyściłem miejsce do klejenia bardzo starannie szczotka drucianą a później ścierka i wszystko odtłuściłem. Zakleiłem wszystko poxiliną i jak na razie się trzema. Ale gdy się odklei? Co wtedy? Chłopaki doradźcie!! Czym zakleić gdy znów się odklei bo coś mi się wydaje że to zaraz odpadnie 





Nie dzięki! Spawać to ja baku nie będę ! Nie chcę ryzykować 
.

