Witam.
No więc przed sprzedaniem starego silnika zastanawiłem się nad kumpen 125 - na mniejszym crossie było odczuć tą moc. Więc wykręciłem 110 i wsadziłem 125. Ah. jeszcze zanim to wszystko zrobiłem, to dokupiłem zębatke 38z - ogólnie, to do mojego crossa najmniejsza jest 47z. Wcześniej miałem 58z. Po przeróbkach wszystko git. W ogóle go nie rżnie itp. Na 110 oczywiście trochę słabiej szedł, wsadziłem 125'tke od drugiego crossa i na 3biegu jechał na full manetki bez rżnięcia - koło 95km/h leciał i go nie rżnęło. Kupiłem nowy silnik 125, lecz coś z nim było nie tak - reklamacja za tydzień nowy. Wszystko ładnie, pali od kopa. Czuć moc, tylko problem w tym, że coś słabo leci, na trójce 60 i już słychać powoli, źe go rżnie - silnikiem spokojnie mogę jeździć 60 na dotarciu, bo ta zębatka w choy dużo dała. Gaźnik zostawiłem ze starego silnika i nie wiem czy on jest od 50'tki czy też 110'tki. Moje pytanie jest następujące. Czy to możliwe, że przez gaźnik tak idzie? Silnik z drugiego crossa przekładałem z całym sprzętem. Nowy silnik dostałem bez gaźnika - wsadziłem ze starego silnika i się własnie zastanawiam czy to może być tego wina. Mam inne gaźniki, tylko z tego bym musiał wymienić dekielek. Czy to może też wina tego, że nie jest jeszcze dotarty?




