Ogólnie znów mam problemy z odpalaniem, ostatnio przy pomocy kolegów z forum doszedłem do wniosku że trzeba wyregulować zawory i tak zrobiłem. Pomogło ale nie na długo, po kliku dniach znów było słychać stukanie, problemy z odpalaniem powróciły

Śruba dociskająca dony zawór była luźna, wymieniłem śrubę oraz ten mały popychacz gdyż miałem z, prawie nieużywanego, zestawu 50. Tak klika dni spokój i od wczoraj znowu problemy

zaglądam w zawory, górny idealnie tak jak go ustawiłem, dolny znów luźny. Załamać się można, przecież nie będę go regulował co 3 dni

Ma ktoś jakiś pomysł jak to naprawić? Może przykręcić dwie śruby? Zastanawiam się co może być tego przyczyną. Jeżdżę średnio 65km/h w porywach 70km/h żeby za bardzo nie żyłować silnika. Gdzieś wyczytałem, że takie objawy daje zbyt lepki olej? co sądzicie?