Witam jakiś czas temu kumplowi zaczął sie psuć zipp shock a mianowicie silnik stracił kompresje i nie odpalał, wiec postanowiliśmy go oddać na stół operacyjny. Ściągnęliśmy głowice i okazało sie, że posypała się obręcz z uszczelki między głowicą a cylindrem. Wyciągneliśmy rozkruszoną metalową część uszczelki i wszystko ladnie przemylismy daliśmy nową uszczelkę i skręciliśmy, wszystko pięknie ładnie skręcone zawory ustawione idealnie i odpalamy wszystko dobrze gdyby z silnika nie dochodził dzwięk zgrzytania/dzwonienia.
Pomyśleliśmy, że to posypały się pierścienie, wiec znowu na stół jednak pierścienie idealnie leżą w cylindrze... zawory po raz kolejny zostały ustawione i nic to samo...
Co może być powodem tego zgrzytania/dzwonienia
doda, że
przy zwiększaniu obrotów dżwięk jest wyraźniejszy.
cylinder 72 ccm.