• Administrator
  •  

    Pomóż nam utrzymać forum i wyłącz blokowanie reklam <moto>
     

Chwilowy problem z pracą silnika.

Masz jakiś problem ze swoją maszyną? Pisz a my postaramy się pomóc
razor500
Specjalista
Specjalista
Posty: 219
Rejestracja: ndz 15 maja, 2011
Lokalizacja: Brzeg

Chwilowy problem z pracą silnika.

Postautor: razor500 » czw 22 gru, 2011

Panowie. Dzisiaj przydarzyło mi się coś dziwnego. Odpaliłem motor i jak zawsze poczekałem aż się troszkę rozgrzeje i po 1-2 minutach wsiadłem i pojechałem. Po przejechaniu ok. 0,5km zbliżał się mocny zakręt to wcisnąłem sprzęgło i zauważyłem, że obroty są dziwnie niskie, no ale nic pojechałem dalej. Po kolejnych kilkuset metrach zobaczyłem, że obroty są bardzo bardzo niskie i silnik ledwo co chodzi. Po kolejnych kilkuset metrach już całkiem nie trzymał wolnych obrotów. A po chwili zaczął chodzić tak jak chodzi na ciepłym silniku na ssaniu. Mam nadzieję, że wiecie jak chodzi motor na ssaniu jak jest ciepły. No i dojechałem jakoś do domu. W domu zubożyłem mieszankę o 360 stopni czyli 1 cały obrót i chodził już normalnie. Po chwili mieszankę wzbogaciłem przez wykręcenie śrubki również o 360stopni czyli wróciłem do ustawień jakie miałem na początku i normalnie zaczął chodzić i jeździć. Chociaż właściwie nie byłem na żadnej dłuższej przejażdżce, bo zrobiłem jakieś 100-200m i wszystko było ok. Co mogło się stać? Przyznaję, że mam ciut bogatszą mieszankę niż powinna być, ale już od miesiąca tak mam ustawiony gaźnik i nie było problemu, a tak jest lepiej odpala jak jest zimny, no i w ogóle lepiej pracuje, jak się do końca nie rozgrzeje jeszcze.Z kolei z drugiej strony nie wiem czemu, ale jak chcę zubożyć mieszankę, to silnik zaczyna chodzić strasznie nie równo. Też bym chciał wiedzieć, jak mam zubożyć tą mieszankę, żeby obroty były równe, bo kiedyś miałem uboższą i nie było problemu z nierównymi wolnymi obrotami.


Awatar użytkownika
adam94pp
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Posty: 748
Rejestracja: śr 05 paź, 2011
Lokalizacja: Giby
Kontaktowanie:

Re: Chwilowy problem z pracą silnika.

Postautor: adam94pp » czw 22 gru, 2011

Wykrec swiece i zobacz kolor dla swietego spokoju wyreguluj zawory :)

Awatar użytkownika
polo
Weteran
Weteran
Posty: 275
Rejestracja: pn 28 mar, 2011
Lokalizacja: Rzeszów
Pojazd: Złomosaki DIYedyszyn
Kontaktowanie:

Re: Chwilowy problem z pracą silnika.

Postautor: polo » czw 22 gru, 2011

Regulacja ilości paliwa, to nie tylko śrubki. W gaźniku jest jeszcze iglica ;)

Chcąc idealnie ustawić gaźnik musisz ruszać najpierw iglicą, a dopiero potem obydwoma śrubkami, bo one są do "wykończenia" regulacji.

Jeżeli zapinkę na iglicy ustawisz na niższym rowku, będziesz miał więcej paliwa, na wyższym- odwrotnie.
Co do śrubek, to najpierw okręć śrubką od obrotów tak, żeby były na jakimś tam poziomie (jaki zechcesz, najlepiej prawie najniższe) i pewnie w tym momencie obroty obroty staną się nierówne. Dopiero wtedy ustawia się wszystko tą małą, krótką śrubką.
Ostatnio zmieniony czw 22 gru, 2011 przez polo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
adam94pp
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Posty: 748
Rejestracja: śr 05 paź, 2011
Lokalizacja: Giby
Kontaktowanie:

Re: Chwilowy problem z pracą silnika.

Postautor: adam94pp » czw 22 gru, 2011

polo, Zgadzam sie z toba ale mieszanka sama sie nie przestawila a gdy motor coraz bardziej sie zagrzewal tracil moc czyli wynika to ze zawory maja zle luzy zaworowe.Chociaz moze to byc spowodowane jakimis smieciami w gazniku lecz stawial bym na zawory :) na zimnym dobrze ci chodzi??

razor500
Specjalista
Specjalista
Posty: 219
Rejestracja: ndz 15 maja, 2011
Lokalizacja: Brzeg

Re: Chwilowy problem z pracą silnika.

Postautor: razor500 » czw 22 gru, 2011

Kolor świecy sprawdzę jutro. Jutro chyba wezmę się też za przeczyszczenie gaźnika i spróbuję go jeszcze raz wyregulować. Na zimnym normalnie chodzi, tyle, że na ssaniu, bo bez ssania nie wkręca się na obroty, tylko jak odkręcę manetkę to gaśnie, ale to normalne no i po za tym jak wyłączę ssanie jak jest zimny to chodzi dość nie równo i gaśnie jak nie będę trzymał manetki. Dopiero jak się zagrzeje to bez ssania chodzi równo i dotychczas chodził bez problemu również jak był rozgrzany. Dziwi mnie tylko to, że tak naprawdę w gaźniku nic nie uległo zmianie, a problem zniknął, bo śrubkę pierw wkręciłem, a potem wykręciłem o tyle samo co wkręcałem i problem zniknął, no ale o tym już pisałem. Aha a iglicę zawsze miałem i mam na środkowym rowku, więc iglica raczej nie jest niczemu winna, chociaż jak będę czyścił gaźnik, to zerknę na nią, bo może po prostu jakoś sama się przestawiła. Zaworów raczej sam nie będę regulował, bo nie chcę nic tam namieszać, jedynie mogę posprawdzać przerwy i tak na marginesie to były regulowane ok. 1k km temu.

[ Dodano: |27 Gru 2011|, o 22:37 ]
Dopiero dzisiaj zająłem się motorem, bo już przed świętami nie znalazłem czasu wolnego. Gaźnik był czysty i czyszczenie go nie było potrzebne, no ale wyczyściłem go i tak. Dzisiaj pogoda dopisywała i aż się chciało jeździć po ulicy. Zrobiłem coś koło 8km i po przejażdżce świeca miała w większości czarny suchy, a w okolicach elektrody brązowawy, chodź były też małe ślady czarne suche. W czasie jazdy żadnych problemów nie było, chociaż przed rozpoczęciem jazdy dałem mu ~2 minuty na rozgrzanie się na wolnych obrotach i go zgasiłem, żeby sprawdzić, co słychać w baku. Po sprawdzeniu, miałem problemy z odpaleniem. Tak jak by był lekko zalany, ale jakoś odpalił, ale już myślałem, że będę musiał czyścić świecę. Ustawienia gaźnika mam takie same jak przed czyszczeniem go, ale jak ostatnio sprawdzałem kolor świecy, to była cała czarna sucha nawet na elektrodzie. Tylko, że to było jak skończyłem już jeździć i zostawiłem go na kilka minut i pracował na wolnych obrotach, niekiedy kręciłem trochę manetką, ale cały czas to było na postoju. I po wystygnięciu silnika, wykręciłem świecę i taki właśnie miała kolor. Za ustawianie zaworów się nie będę brał, ale z ciekawości tylko sprawdzę jakie mają luzy, tylko jak byście mi mogli podać odpowiednie luzy zaworowe dla 110ccm bo w końcu nie wiem jakie są prawidłowe. 0,6mm i 0,8mm?
Aha i jeszcze taka jedna sprawa. Łańcuch mi się dziwnie zachowuje. Raz patrzę łańcuch jest taki luźny, że aż się uśmiecha, a raz naciągnięty. W końcu jak myślałem, że mam luźny łańcuch, to cały czas sobie mówiłem, żeby nie zapomnieć przed jazdą naciągnąć łańcucha, a tu przed jazdą patrzę, a łańcuch jest naciągnięty. Z kolei w pewnym momencie jazdy zatrzymałem się, patrzę i znów luźny. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że jak sprawdzę jak jest naciągnięty łańcuch, przekręcę kołem o powiedzmy ćwierć obrotu i znów sprawdzę naciągnięcie łańcucha, to już jest inne. To naciągnięcie nie zmienia się, aż tak wyraźnie, ale wydaje mi się, że się zmienia. No ale różnice pomiędzy naciągniętym łańcuchem, a tym "uśmiechającym się" są dość duże. Co jest grane? Aha i nie mam żadnych luzów, ani na ośce tylnego koła, ani na wahaczu.



Wróć do „Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości


Created by Matti from StylesFactory.pl modified by Moto-4t
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
phpBB Xmas © PhpBB3 BBCodes
modified by Prelude
©2010-2021 Moto-4t.pl