






Diabolo pisze:PablOoS_88, trzeba też mieć talent tak jak ten koleś z nekenem na 50cm co mu przód odpadł xD
i niby nie szanowal go nie katowal watpie to pewnie od konikow poszlo



Pali 2l/100km, super szybko nie przyśpiesza i nie jeździ ale dla mnie jest dobrze. 
modó³ wm mugen sport cdti

Mo przejechał trochę więcej niż 250km na 110 

ja jestem tego samego zdania mimo , że mam rocznik 2009Alp3n pisze:A ja wam powiem że kupił bym ogara drugi raz
jedyne awarie przez ponad dwa lata to peknieta uszczelka gaznik/krociec, kapec xd , i rozdupczone pieroscinki na zestawie 72
ale to z wlasnej glupoty przez lipne docieranie
teraz coś mi się stało z elektryką , że pali bezpieczniki musze sprawdzic czy gdzies zwarcia itp nie ma to tyle na ponad 2 lata uzytkowania
nie lekkiego uzytkowania bo guma nie raz była palona, czasami na gumie jezdzony jest ale po piachu
szkoda mi ramy na asfalt xd ogolnie silnik dostaje mocno w du** 


Racing może być 2009. 
modó³ wm mugen sport cdti










W wał był zamoczony. Na wiosnę się wymieni olej i będzie dobrze 


Pamiętam jak wczoraj ten dzien jak na rynek polski zaczely wchodzic pierwsze ogary 900
to byl normalnie szał. a jak sie widzialo racinga to juz wgl szał macicy
ludzie pokupywali sobie odrazu pierwsze sztuki potem z kazdym rokiem uzytkownikow przybywalo.. teraz akurat jestesmy w takim czasie gdzie wszyscy Ci ktorzy kupili pierwsi ogary i inne będą teraz żalowac tego
bo nikt nie wiedzial ze po roku czy 3 one będą sie juz sypać. Ja kupilem swojego tylko dlatego poniewaz nie chcialem byc gorszy na wsi. koledzy mieli skutery i motorowery smigali sobie to moim marzeniem byl ogar 900
padlo ostatecznie na kingway quba ale to juz inna historia
w tamtym roku mialem juz kingwaya na akukcji poniewaz nie moglem juz wytrzmac na te awarie..jednak nie sprzedal sie wgl. zostal na kolejny rok gdzie go tuningkwalem. silnik nie wytrzymal to dostal nowy 125
pojezdzilem pare tyś km i już ma praktycznie zero kompresjii. olej wciąga jak wożny ćwiartke..
wał ma takie bicie na lozyskach ze slychac na obrotach jak wali. plastki sie juz dawno posypaly..więc jezdze bez plastikow
napewno tez nie przejdzie badan technicznych w nst lato
wiec pozostaje mi tylko jezdzic az sie rozpadnie do konca
wtedy sprzedam silnik na jakies tam czesci o ile sie bd nadawac i pare innych pi***ol
i zakoncze moją ere chinczykow raz na zawsze
ale wtedy nikt nie byl tego swiadomy
Ci co sobie niedawno pokupywali ogarki niech sie pobawią tym jak najdluzej
za 1-2 lata będą pisac tak jak my teraz


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości