Postautor: Michalk001 » sob 01 sty, 2011
Chwilowe dymienie na początku docierania jest zupełnie normalne. Pierścienie się jeszcze nie ułożyły i czasem puszczają odrobinę oleju - szczególnie przy odjęciu gazu. A docieranie to dobrze na początku przy przyspieszeniu dawać max gazu, wtedy wyższe ciśnienie gazów dociska pierścienie do cylindra powodując lepsze spasowanie (dotarcie). Nie mylić z katowaniem - trzeba uważać żeby nie przegrzać. Poczytajcie o sposobach docierania silników rajdowych, tam jest dokładniej to opisane. A obroty to jak zimno jest to normalne że są nierówne. Kiedyś jechałem przy -4 stopniach i po 20 minutach zaczęły się z nimi cyrki. Uspokoiło się jak stanąłem i gaźnik trochę się ogrzał.
Ostatnio zmieniony sob 01 sty, 2011 przez
Michalk001, łącznie zmieniany 1 raz.