Postautor: to&owo » śr 17 wrz, 2014
Alp3n,bo ja w kawę u brata zalaliśmy to wogóle jakiś dramat był... on jest taki jak woda w konsystencji,najmniejszą szczeliną wycieka,mimo,że zalane było idealnie,to motocykl się prowadził jak tragedia jakaś. a zalał coś z castrola to śmiga aż miło.