Witam.
Pojawił sie pewien dziwny problem w moim crossie.
Otóż, ostatnio zerwała mi sie linka od sprzegła. A że nie chciało mi sie jechac specjanie do sklepu, naprawiłem stara.
Podciagnołem sprzegło i smigało. Kilka dni temu troche mi sie ta linka poluzowała tam przy silniku, to ja podciagnołem i wyregulowałem. Odstawiłem crossa bo był juz pozny wieczór.
Nastepnego dnia jezdziłem i po jakims czasie zauwazyłem ze biegi mi jakoś dziwnie wchodza.
Jakos tak ciezko, do tego przy wkladaniu biegu czuc było czasem szarpniecie.
Domysliłem sie ze cos z ta linka zrobiłem nie tak i popusciłem jak było, sprzegło naciagnełem.
Po odpaleniu właczam 1 bieg, jest szarpniecie motorem, ale to normalka. I jak jechałem był ok. biegi lekko wchodziły, ez zadnego oporu. Pojezdziłem i znow cos zaczeły ciezkawo wchodzic, opór podczas wkładania biegu wyglada tak: jak popycham wajche to czuc pod noga ze wlaczam bieg, wczesniej nie był nic czuc, wajcha podczas jazdy chodziła bez jakiegokolwiek oporu a biegi sie zmieniały.
Dzisiaj chwile pojezdziłem i wpadłem na pomysł. Pomyslałem, moze to łancuch jest za luzny i dlatego szarpie. 5min, lancuch podciagniety i o dziwo biego chodziły swietnie, pojezdziłem chwile i było ok.
Ale musiałem popuscic lancuch bo troszke był za mocno napiery, bo zwaliało mi motor.
Poluzowałem, ale jak pchałem motor za podwórko(nie odpalony) to z silnika dobiega takie cykanie, jak ide z motorem to tak pyka, pyk pyk pyk. Zdjołem łancuch i bez łancucha wałek zdawczy nie wydaje zadnych dzwiekow, kreci sie lekko, nie ma luzów.
Pomyslałem, to pewnie lancuch. Wymieniłem łancuch na nowy, podciagnołem i nie pykało juz. Przejechałem sie, ale problem z biegami powrucił, czuc jak sie wbija bieg.
Poluzowywałem, podciagałem, kombinowałm z łancuchem, z regulacja sprzegła.
Doszłem do tego mometu, ze bigi dobrze wchodza, lekko, ale nie zawsze, czasami sie zdarzy, że którys wejdzie deko ciezej, ale raczej jest ok. Tylko teraz powrociło pykanie, jak pcham to cos stuka. Jak wlacze bieg i pcham na sprzegle to jest cisza. Jak odpale i pcham to nie słychac, silnik zagłusza. Dodam ze to jest dosc cichy odgłos, tak jak by cos zachaczało.
Co to moze być?






