-Montowałem odcinke zapłonu (taka jak turorial jest na forum)
Jeden kabelek poszedł razem z czarno-czerwonym do modułu (wpiolem je poprostu dwa w 1)
-Odkreciłem gaźnik , i razem z tata dobraliśmy się do niego w celu sprawdzenia (przed zimą leciało mi paliwo z wężyka przelewu) , no i żeśmy podgieli jakąs blaszke od takiego plastikowego kółka (to jest chyba pływak) , i w sumie nic wiecej co mogłoby przeszkodzić mojemu silniczkowi .
Proszę o pomoc bo pogoda jak narazie dopisuje , przynajmniej w Poznaniu i można pośmigać








![:] :]](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/kwadr.gif)
[/center]

. Odgiolem spowrotem i zagadał 