Ostatnio kupiłem używany silnik 125cm3 ( naprawdę 110cm3 ) założyłem z gaźnikiem od 110 odpalił i odrazu wchodził na maksymalne obroty bez ruszania manętką i jeszcze kilka tych samych prób i taki sam efekt. wstawiłem stary gaźnik od 50cm3 z dyszą 72 odpaliłem 5 minut i nie widzę podwórka zgasiłem i za 5 minut delikatnie ruszam kopką z filtra poszedł dym . Silnik w czasie przesyłki był zalany olejem który zmieniłem . Tata uważa że podczas transportu olej mógł dostać się do zaworów lub komory spalanie lub jest coś z pierścieniami . i następny problem jest z wrzuceniem biegu wajcha w dól 1 jadę znowu w dól i 4 bo dostał okropnego muła . Pomocvy stawiam piwo !
http://www.youtube.com/watch?v=q0qLCPNp ... e=youtu.be









Ale jak zdjałem głowicę, "kopnąłem" parę razy i zobaczyłem ile oleju przepuszczają pierścienie to zwątpiłem