mówiłem o cbr600 ten sam silnik co w szerszeniu z innymi gaźnika (hornet ciągnie lepiej od dołu) Hornet normalnie pali 5 przy emeryckiej jeździe do 10, 12 to już musiało być niezłe pałowanie. Duże maszyny jak cb1000 zzr1100 czy zrx1200 są fajne, mają duży moment i na trasy jak znalazł, ale to sprzęty dla doświadczonych motocyklistów.
Z takich słabszych 600 to miałem do czynienia tylko z fz6 (słabsza wersja) i właściciel właśnie na niej zaliczył rów, bo po prostu nigdy nie dosiadał motocykla, ale jak ktoś ma jakieś pojęcie to to ogarnie, choć zachowuję się już nieco dziko. Na pierwszy motocykl sv650 nie jest takie złe, dość mało pali i słynie właśnie z dość łagodnego oddawania mocy, nie wiem jak to wygląda w bandit 600, ale sv bym polecał na drugi motor bez zastanowienia.
Osobiście mimo jakiegoś tam doświadczenia na większych maszynach myślałem na początek o nowej cbr250, ale nie chcę się pchać w singla o tak małej mocy, więc myślałem o szalonej cbr250rr, ale właśnie czy 45km to nie będzie za mało, więc na początek myślę, że cbr400rr, zxr400, fazer400 czy bandit 400 by było lepszym rozwiązaniem niż dwucylindrowe 500. Jeszcze jest opcja kupić coś starego i przerobić na bobber'a czy cafe

zobaczymy po wakacjach, póki co bujam się 150ccm
