Padło mi w gaźniku takie maleńkie gówienko, przez moją głupotę... Nazywa się to dysza wolnych obrotów/rozpylacz i końcówka się ułamała i nie idzie jeździć ani ustawić... Musze to skądś zorganizować bo lipa =,= Może będe miał odcinę zapłonu od kogoś z forum.... Jak się uda to podłączę...
Jak jeÂździĂŚ to nie tylko po najbliÂższej okolicy - nie branzlowaĂŚ siĂŞ!