Naczytałem się teorii, i ponoć przyspieszanie wałka znacznie polepsza dół a pogarsza górę, lecz trudniej jest odpalić oraz zawór ssący otwiera się szybciej przez co łatwiej o randkę z tłokiem. Natomiast opóźnianie wałka daje dokładnie odwrotne efekty.
Mam z40 i nieco już wymodzoną zębatkę rozrządu, więc nie ma mowy o rozwiercaniu otworów na śruby, bo i tak ledwo to się już trzyma kupy. Zatem zostaje mi przesuwanie o 1 ząbek co jak potwierdził photoshop daje ok 10° przesunięcia (co jest ogólnie pojętym maximum z tego co czytałem). Sprawdzałem na sucho i zawór nie uderza o tłok, no przynajmniej na niskich obrotach. Czytałem historie że ludzie po takim przyspieszeniu o 1 ząbek nie poznawali moto.




