Mam dylemat czy dokładać do ogara te +/- 200-300zł ( silnik) i sprzedać w całosci za +/- 1300-1500zł co nie bd takie łatwe no chyba ze za 900zł sprzedam, ogar ma aluminiowe fele, heble tarcze, oponki firmówki. Czy może uda mi sie zebrac ok.1000zł na czesci:
Do sprzedania jest :
-cały ogar bez silnika
M.in:
-Plastiki (150zł)
-Lagi (70zł)
-Heble tarcze (50??)
-Fele aluminum (450zł)
-Opony firmówki bdb stan ( Michelin i Heidenau) ( 80zł za jedna)
-Rama ( która pewnie nie została by sprzedana) (200zł)
-Wahacz (100zł)
-Amorki (60zł)
-Napinacze (20zł)
-Stopki centralne (30zł)
-Kierownica- chyba jedyna taka (50zł)
-Lusterka (30zł)
-Siedzenie (30zł)
-Elektryka (50zł)
-Moduł (10zł)
-Stacyjka (15zł)
-Bak (40zł)
-Wydech (50zł)
-Lampa przód ( 30zł)
-Lampa tył (30zł)
Takie wstępne ceny ustaliłem, według was są one dobre?? Oczywiście wiem że moge połowe tego złomu nie sprzedać nawet do lata, a może i w ogóle , ale znów tez wątpię w pewne sprzedanie ogara za 1500zł,a silnik zeby kupić na 100% dobry, czyli bez wad, typu urwane coś tam, zerwany gwint itd. 110cc trzeba dać ok.400zł. A może byc i tak że włoze w niego kasy a ogar bd stał.Myśle że ok 1000zł uzbierał, bo części wszystkich pewnie nie sprzedam, co o tym myślicie??




Gdybym jakimś fuksem sprzedał wszystkie lub prawie wszystkie części to po delikatnym obniżeniu ceny miałbym ok 1400zł, chyba ogar idzie na części 



