Dawno mnie tutaj nie było , ponieważ nie miałem takiej potrzeby.
Sprowadza mnie do Was problem z Ogarem.
A więc tak :
Od pewnego momentu ( po 300 km ) zaczął mi się pokazywać olej w okolicach dekla od magneta ( w środku ). Pomyślałem , że to Simering poszedł . Więc następnego dnia pojechałem do sklepu zakupiłem tylko JEDEN simering ten za magnetem ponieważ tego pierwszego nie było akurat.
Założyłem simering za magnetem i nic, olej nadal cieknie . Sprawdziłem ten simering co jest przed magnetem i wydaje się , że on jest w porządku. Cały iskrownik w oleju , masakra na to patrzeć... I jak odpalę Ogara przejadę się z 2 km góra 3 to zaczyna się dusić , dławić , gaśnie , nie ma siły... Czy to może być spowodowane tym , iż olej cieknie i jest tam gdzie iskrownik ?
Kolega mi powiedział , że mogę się spodziewać rozkładania silnika i wymieniać simering na wale bo prawdopodobnie to on jest temu wszystkiemu winien i , że łapie LEWE POWIETRZE. Dlatego jak się nagrzeje to traci siłę, gaśnie itp.
Jeżeli to coś się ma do tego to Rozrząd , Zawory ustawiałem osobiście i jest ustawione idealnie tak jak powinno być.
Teraz są jeszcze ciepłe dni śniegu nie nadają , więc można sobie serwisować sprzęt bo potem na mrozie nie będę kręcił śrubkami .
Tyle z mojej opowieści , jak zwykle się rozpisałem . A i Ogar miał wypadek , jest trochę pocharatany , ale dam radę go ogarnąć i po wszelkich naprawach dam Wam focisze.
Mordeczki Wesołych , spokojny i radosnych świąt bożego narodzenia , oraz udanego sylwestra!





