Cześć mam problem, który potrzebuję szybko rozwiązać, mam nadzieję, że mi pomożecie.
Muszę zrobić skuter, który jeździł słabo, ciężko palił i w ogóle jazda nim była męczarnią, przy przyspieszaniu szarpał i słabo przyspieszał. Była kompresja bardzo mała już nie pamiętam ile czy 7 czy 8 bar, więc nie było co się rozczulać i kupiłem nowy cylinder z tym, że 80ccm(było 50ccm), a poza tym głowica po wymianie uszczelniaczy i polerowaniu zaworów. Kompresja teraz jest 11.5bar. Skuter jeździł dobrze ale słabo palił i mulił na starcie. Po paru dniach w ogóle przestał palić. Po odłączeniu rurki od paliwa palił normalnie, a po wpięciu jej znowu już nie palił, więc przyszła kolej na gaźnik który już dawno typowałem do wymiany. Wziąłem od kolegi gaźnik skuter palił może nie idealnie ale jakoś odpalał, więc myślę wymieniam gaźnik i git. Kupiłem nowy gaźnik, skuter na nim odpalił i ładnie wkręcał się na obroty, ale po zgaszeniu nie chciał odpalić, na następny dzień też odpalił, ale po zgaszeniu już też nie palił. Kolejnego dnia wziąłem znów ten gaźnik od kolegi i skuter odpalił na dotyk, chodził ładnie, wkręcał się na obroty, ogólnie chodził jak należy, ale po zgaszeniu go też nie chce odpalić. Macie jakieś pomysły, bo ja już mam kompletną pustkę. Oczywiście zawory i rozrząd ustawione prawidłowo. Chyba z 3 razy sprawdzałem czy luzy się nie przestawiają czy coś, ale jest dobrze 0.06 i 0.08.





nie wiem czy to przypadkiem nic z elektryką, ale na prawdę ja już nie wiem co mam zrobić, żeby go w końcu skończyć.
