Witam otóż mam pewien problem , niedawno normalnie jeździłem na moim Ogarze 900 ale stało się tak przejechałem z 300 m i nagle zgasł nie mogłem go odpalić od startera ja patrze a jak wciskam starter nagle nie mam świateł ani nic potem po 10 minutach od kopa odpalił ale mega głośno coś eis tłucze myślę nie wiem co to wymieniłem w nim moduł nie pomogło , wymieniłem przekaźnik startera nie pomogło świeca jest nowa działa u kumpli akumlator też nowy działa u kumpli z motorem nie robiłem nic od 4 lat jedynie wymiana silnika 72ccm/3 ale to raczej nie robi problemu z tym ze nie ma prądu a co ciekawe ostatnio odkręciłem świece od startera nie ma iskry ale od kopa jest ale taka słaba już nie wiem co mu jest na żadnym forum nie wiedzą myślę że u was pomożecie , bo nie mam w okolicy mechanika , a nie mam też transportu jak go do naprawy zawieźć , dzięki za odpowiedzi pozdrawiam Kuba. a oto film co się działo a teraz to juz wgl nie ma reakcji na starter ...
http://www.youtube.com/watch?v=vKRIyO0vp9g