Mam taki problem z moim Kingway Apollo , mianowicie po odpaleniu i rozgrzaniu silnika trzyma obroty jałowe, wkręca się ładnie do samej góry, wszystko jest ok.
Na pierwszym biegu rozpędza się normalnie do ~30 km/h, ale już jak wrzucę drugi bieg to silnik robi "buuuu" spadają obroty aż zgaśnie (w tym momencie już nic nie można zrobić tylko czekać aż zgaśnie).
Po ponownym odpaleniu silnika jest to samo.
Gdy pomijam 2gi bieg i odrazu wrzucam trójkę czy czwórkę jest to samo.
Silnik 100% seria, przejechane jakoś 2000km.
Wymieniłem do tej pory świecę+gaźnik włożyłem drugi i nic, regulacja także nie daje żadnych efektów.
Wycztyałem gdzieś że to może być wina lewego powietrza (filtr+uszczelki).
Jutro prawdopodobnie pojadę kupić uszczelki na króciec+nowy stożek.
Proszę jeszcze o wasze porady co może być nie tak









) jest napisane żeby dać 0,05 i 0,07. Jest tu jakaś różnica, czy lepiej trzymać się instrukcji ?
