Siema. Mam problem od wczoraj ze sprzęgłem. Rączka chodziła w cholerę ciężko, czasem musiałem nawet używać dwóch rąk bo jedna nie wyrabiała. Biegi na stopce chodziły tragicznie, musiałem w nią kopać prawie że. Trzymając sprzęgło i wrzucając 1 bieg Barton jechał sam aż w końcu zgasł. Ściągnąłem pokrywę kosza sprzęgłowego. Kumple stwierdzili że tarcze już się wyrobiły bo są dosyć cienkie. Dodam że mechanizm sprzęgła (Miejsce gdzie linka ciągnie sprzęgło) nie działał prawidłowo. Pod pokrywą jest taki bolec i po zaciągnięciu sprzęgła bolec ten już nie odbijał na swoją pozycję.
Jak myślicie, co może być przyczyną? Zalałem nowy olej iPone 10W-40.
Poprawiło się po zmianie oleju ale nieznacznie.