Postautor: Mati50 » śr 14 sie, 2013
Siema wczoraj mialem chec przejechac sie na moto , odpalilem 2 minuty postal bo cylinder nowy z tlokiem i pierscieniami. Odpalil normalnie z rozrusznika bez problemu. pojezdzilem z 30 min. Spotkalem kolegów to zgasilem moto i gadalismy, skonczylismy wsiadam przekrecam kluczyk i chce odpalic a tu du** cos tylko tak tyka jak nacisne guzik , próbowalem i nic to go z kopniaka i odpalil normalnie. Pojechalem do domu podladowalem akuulator bo myslalem ze slaby ale to nic nie dalo ladowanie akumulatora. Co to moze byc ? Sorry ze tak dziwnie napisalem to bo z fona.