Witam!!
Problem wygląda tak. Odpalam motocykl, na ssaniu załapie. Chwilę na zimnym się go przygazuje i wszystko jest ok. Po chwili zaczyna momentami przerywać przy dawaniu gazu, a jeszcze później trzeba ostrożnie kilka razy ruszyć manetką, żeby się wkręcił. Na wolnych ładnie obroty trzyma. Dodatkowo bez problemów na ssaniu pracuje (zawsze na ssaniu i bez dawaniu gazu mi gasł, teraz bez problemów pracuje). Można by powiedzieć, że gdzieś pewnie lewe powietrze łapie ale wydaje mi się, że nie. Iglicę przestawiałem na różne pozycje i nie pomagało, gaźnik regulowałem, rozkręcałem, czyściłem, filtr powietrza przeczyściłem i też nic.
Gdzie dalej szukać przyczyny??
Może sprawdzić rozrząd, może zawory mają za duży luz, a może uszczelka pod głowicą już puszcza??







