Witam, po wielu bojach postanowiłem kupić nówkę silnik do swojej maszyny, uważając, że będzie bezstresowo ... jak widać nie jest (pomijając kwotę, którą zaśpiewali w serwisie +100zł do tego co było ustalone) przejechałem 5km na stacje, chcę odpalić na rozrusznik i amen

z kopa pali od strzału. Specjalnie sprawdzałem jak byłem odebrać sprzęt czy pali na rozrusznik i palił. Na ciepłym, zimnym. Teraz tylko z kopa. Moje pytanie brzmi, czy czekać aż się wszystko ustabilizuje, podociera (nowy silnik) czy już w poniedziałek robić do nich wycieczkę z reklamacją?