Witam!
Jeszcze przed zimą miałem problem z nagle gasnącym silnikiem. Sprawdziłem iskrę i raz na 15 kopnięć się pojawiała. Uznałem że wina cewki przewodu lub fajki, oczywiście wymieniłem. Dzisiaj chciałem obudzić swojego jednoślada ze snu zimowego i przykra niespodzianka ciągły brak iskry. Próbowałem na aktualnej świecy i starej i dalej nic. I tu kończą mi się pomysły... Jak nie świeca, fajka, przewód ani cewka to co jeszcze może być przyczyną?




