Panowie kolejny problem ku*wa

Brak kompresji nie moge odpalić moto. Jak ściągnąłem głowice i cylinder stracił kompre . Tak mi sie wydaje że jak ściągałem to musiał stracić, bo do czasu do puki nie rozjeb*ło łańcuszka rozrządu miał kopyto. Możliwe że tak uszczelki padnięte ? Czy kwestia regulacji wszystkiego. Dodam że jak kręcę rozrusznikiem to słychać sykanie jak w pierdolon*j motorynce, na której się wychowywała połowa z nas. Sry za bluzgi ale już mnie krew zalewa ciągle coś ...

Nie ma to jak AM6 nigdy mnie nie zawiodło...