Założyłem nową oponke do tyłu, biore się za jako taką regulacje żeby polatać,bo piekna pogoda dziś, ustawiłem zaworki, gaźnik tak aby świeca była "kawą z mlekiem", odpalam jezdzie, chodzi ładnie, osiąga 90 km/h gpsowe, wszystko niby super... ale: przy zwalnianiu strzela z tłumika, ktoś na przelocie pewnie by sie cieszył... lecz u mnie ten strzał bardziej przypomina kichnięcie małego kotka... a nie strzał ;F podejrzewam 2 rzeczy:
- złe ustawienie poziomu paliwa w gaźniku, bawiłem sie swojego czasu pływakiem itp i w temacie ktos napisal mi, ze poziom paliwa ma wplyw na sklad mieszanki, czy to na 100% prawda i czy ktoś może mi podać ile w komorze pływakowej ma być paliwa? (pz20)
- benzyna z wodą - miałem poprawiane spawy na baku (wreszcie zrobiony jest idealnie), do spawania wiadomo bak był zalany wodą , jak tylko go dostałem to wylać ile sie dało wody (na sam koniec juz nic nie bylo slychac zeby byla woda) i do motoru, zalałem cos kolo 1,5 litra beny i jazda... czy taka ewentualna "mieszanka" moze powodować strzaly w tłumiku?
zawory,gaznik wyregulowane, iglica na srodku, kolor swiecy kawa z mlekiem, dolot szczelny, wydech (o ile ma to znaczenie) szczelny.



I zobacz wydech, czy na prawdę szczelny.



[/URL]


![;]](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/krzywy.gif)