Pierwszy jest związany z licznikiem, że licznik nie spadał poniżej 10km/h, i niekiedy jak przyspieszałem to zacinał się przy danej prędkości i dopiero po chwili szedł w górę, tylu jadę 50km/h i stale przyspieszam, a wskazówka stoi i nagle wskazówka leci na 80km/h. Jako, że miałem zmieniać tarczę licznika to postanowiłem naprawić to zacinanie się licznika. Jakby ktoś nie wiedział to wygląda to mniej więcej jak zakrętka od butelki w takiej pozycji jak się obróci butelkę do góry nogami, a w tej nakrętce powiedzmy tulejka. I ta tulejka kręci się w tej nakrętce przez co wskazówka prędkościomierza się podnosi i opada, chociaż pewnie to wiedzie, ale nie wiem, może są różne typy licznika. Wlałem do tej nakrętki parę kropel oleju, żeby licznik się nie zacinał i i ruszałem wskazówką żeby rozprowadził się olej, ale coś się stało, bo wskazówka jak się ją przestawiło na daną prędkość to ona tak powoli jednostajnie opadała, a teraz opada tak nagle, szybko i licznik nie działa. Ledwo ruszę to mam powiedzmy 5km/h a na liczniku już ze 100km/h. Da się coś z tym zrobić?
Drugi problem polega na tym, że jak odpalę silnik rano to przez pierwsze 30sekun- minute od odpalenia coś w silniku stuka. Nie słychać tego na wolnych obrotach, ale jak się przygazuje to tak. Po upływie tej powiedzmy minuty stukania już nie ma. Jest jakaś inna opcja niż zawory? Zawory ustawiałem jakieś 2-3 tygodnie temu, zrobiłem max 500km( nie wiem dokładnie licznika nie mam
a luzy dawałem 0,05 i 0,07.






