Teraz mam takie coś że podczas jazdy już na rozgrzanym silniku czasem go zacznie dławić (tak jak na luzie szybko odkręcimy manetkę do końca coś w tym stylu) dopóki się nie zatrzymam, czasem zgaśnie a czasem wystarczy że zgaszę zapalę i jadę dalej normalnie. Myślałem że to świeca (po raz 4), wkurzyłem się kupiłem irydową i trochę się poprawiło ale dalej to samo. Gaźnik również czyściłem, regulowałem i nie pomogło.
Być może pływak jest ustawiony trochę źle i w pewnym momencie odcina dopływ paliwa?
Dodam że nie zauważyłem spadku mocy jedzie tak samo jak wcześniej (czasem tylko trochę słaby jest właśnie jak zgaśnie i jadę dalej). Z góry dziękuje za pomoc






![;]](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/krzywy.gif)


na pewno nie masz filtra paliwa i zaworek iglicowy przy pływaku przytyka sie