Postautor: Bubles » pt 03 sie, 2012
Mianusek, mój silnik po dotarciu... Czy nawet w trakcie (miałem chyba 900km 1000km nabite?) Dostał takie same objawy... Po sprawdzeniu wszystkich możliwych rzeczy, złożyłem go na nowych uszczelkach w nadziei że to ich wina (głównie ta pod głowicą). No i nie pomogło... Z każdym kilometrem było coraz gorzej. Aż w końcu przestał odpalać... Po ponownym rozebraniu, wlałem benzyny do komory spalania w głowicy, momentalnie wysiorbało całość... Winny był zawór wydechowy.
Przy 1 rozebraniu nie zrobiłem tego testu, bo nie widziałem żeby zawór był uszkodzony... To był błąd... Od razu bym wiedział co jest winne i nie zmarnował kompletu uszczelek... A to na początku taki maluteńki ubytek był, moc miał, ale wolne obroty uciekały non toper... Aż przy drugim rozebraniu była wielka wyrwa w zaworze.
BTW: Sprawdzałeś czy paliwo dochodzi i w ogóle wszystko co możliwe do sprawdzenia, bez rozbrajania silnika?