Mam pewien problem, a może jestem przewrażliwiony.
Ginie mi olej. Przez 1300 km zginęły mi 3 'x' z miarki na bagnecie (są 4 'x'). Moto nie kopci, moc nie spadła, olej nigdzie nie wycieka. Pytanie gdzie on się podział? Dodam, że mam 3150km przebiegu i raz zdarzyło mi się rozgrzać silnik do tego stopnia, że nie szedł więcej niż 50 km/h. Po wystygnięciu szedł normalnie. Czy przez tą jazdę na naprawdę gorącym siniku przez 10 km mógł spalić 3 'x' oleju? Wiem, że każdy silnik bierze olej jak jest za zimny i za gorący, ale aż tyle?
proszę o odp, Pozdro





hm, ja nigdy nei pamiętam ile x lałem wiec nie zauważam tego, ale może tez trochę ubywa. No i zmieniam co 1000km.


Też tak macie?