






): jak w przełączniku długich krótkich masz kilka drucików do krótkich zlutowanych i kilka do długich, czyli jak zdejmujesz przełącznik widzisz dwie 'kropelki lutu'. I mi się z długich jeden drucik dosłownie oderwał i dotykał do krótkich i po każdym włączeniu długich tylko czułem swąd palonych kabli
Ostatecznie wypiąłem z kostki kabel, który odpowiadał za długie, zaizolowałem i jeżdżę bez, bo niepotrzebne (krótkie nawet dalej świecą
) ale trzeba będzie się wziąć za to, bo za rok w lipcu przegląd
Ziom97 pisze:Ja to miałem np tak (tzn mam nadal ale pier^ole to): jak w przełączniku długich krótkich masz kilka drucików do krótkich zlutowanych i kilka do długich, czyli jak zdejmujesz przełącznik widzisz dwie 'kropelki lutu'. I mi się z długich jeden drucik dosłownie oderwał i dotykał do krótkich i po każdym włączeniu długich tylko czułem swąd palonych kabli
Ostatecznie wypiąłem z kostki kabel, który odpowiadał za długie, zaizolowałem i jeżdżę bez, bo niepotrzebne (krótkie nawet dalej świecą
) ale trzeba będzie się wziąć za to, bo za rok w lipcu przegląd


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości