Witam mam problem, silnik mi nie odpala na rozrusznik i nie ma wolnych obrotów, po prostu odpuszczasz mametkę to tak jak bym wyłączył zapłon, gaśnie od razu.
Co zrobiłem:
-Czyszczenie gaźnika,
-Regulacja gaźnika,
-Regulacja zaworów,
-Wstrzyknięcie benzyny do cylindra,
-Zmiana cewki na nie do końca pewną ale iskra na niej była ładna,
-Tłok+pierścienie nowe,
-Impulsator ok zbliżałem go nawet do magneta,
-Zawory dotarte także kompresja taka że palca nie idzie utrzymać jutro może zmierzę manometrem,
-Paliwo do cylindra dochodzi podczas odpalania.
Czego nie zrobiłem:
-Zmiana modułu,
-Zmiana świecy,
-Zmiana cewki+kabel WN+fajkę na pewną.
Co o tym sądzicie? Mi już nic innego nie przychodzi do głowy.









przynajmniej powinno
