Dziś trochę pokatałem ogara (czyli jak zwykle, tylko trochę ostrzej
), zamknąłem 2 razy szafę (te licznikowe 100km/h bo mam inną tarczę, ale pewnie z 80 leciałem
) po czym ogar postał 10 min. Wsiadłem na niego, odpaliłem i ruszyłem, wszystko ładnie pięknie i ok. Po przejechaniu 10km licznik przy ok. 60-70 wskazywał 40km/h, następnie powoli opadał do dołu i tak ot zrobił dwa wsteczne okrążenia i teraz startuje z 50km/h, fajnie nie fajnie, teraz na 3 przy 4k rpm lecę sobie 100km/h
Kilometry stuka normalnie, a przynajmniej tak mi się zdaje. Wiecie co mogło paść? Dam pomógł
Filmik jak to działa: http://www.youtube.com/watch?v=5k3LqND8 ... e=youtu.be






