Elo.
Mam taki problem:
Jadę sobie na 4 biegu 70km/h, dojeżdżam do zakrętu wciskam sprzęgło (bo zwalniam hamując), aby wrzucić 3, odkręcam manetkę a moto mi zgasło.
Wracam, jadę na 4 biegu 65km/h, czuję takie "szarpanie" jakby paliwa nie dostawał, jadę trochę dalej bo przestało i nagle znów, hamuję zjeżdżam na pobocze. Staję i na luzie dodaję gazu a on się dusi (jakby był zalany), zgasł... Odpalam na ssaniu i wyłączyłem jak ruszałem, jadę tak do 60km.h na 4 biegu i nic, ładnie idzie...
Wiecie co może być przyczyną?
Ojciec mówił, że filtr paliwa zasyfiony i że kiedy jadę i daje gazu to ciągnie paliwo, a jak redukuje (zwalniam) to nie ciągnie i się dusi.
Macie foto, aby zobaczyć gdzie dokładniej strzela.




ale sprawdz jeszcze miedzy króćcem a głowicą. Wyreguluj gazior , wyczyść filtry i pisz co się dzieje 




![;]](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/krzywy.gif)

