Mam problem, motor nie odpala.
Dzisiaj zamontowałem w motorze nowy bezpiecznik i przy okazji podpiąłem akumulator, bo chciałem trochę pojeździć motorem. Ogólnie to go poprostu rozgrzać.
A więc zamontowałem aku, wszystko ze sobą pospinałem i dokręciłem osłony.
No i kopię, kopię i nic. Ani na ssaniu, ani bez. W końcu zgłupiałem i zacząłem się zastanawiać, czy dobrze kranik mam ustawiony. Odkręciłem osłonę no i chyba jest dobrze. W razie czego przestawiłem na drugą stronę i znowu kopię. Nic.
W końcu wziąłem go z tatą na popych. Próbowałem tak z 5 razy. Na obu położeniach kranika. Nawet nie ''prychnął''.
Iskra jest, kontrolki się świecą więc akumulator ciągnie. Świeca nie ma nalotu, wygląda prawidłowo.
Co to może być? Już się wkurzyłem na ten motor
Jak nie jedno, to drugie się psuje 




BarneY, spróbuj go na pych wziąć.

[/URL]