Od kiedy mam ten silnik to zawsze zdawało mi się że w nim jakoś dziwnie pracuje kopka, no nic ważne że działa. To tak, wziąłem się za odpalanie, kopię, kopię i co jakiś czas tak jakby sprzęgło się zaczynało ślizgać i nie dało rady kopnąć tak aby ruszyło wałem (Efekt wysokiej kompresji??), czyli wał stał w miejscu a ja kopałem, aby to naprawić to wciskałem sprzęgło, kopałem 2 razy i znowu silnik załapywał. Wreszcie się wnerwiłem i odłączyłem sprzęgło (zdjąłem linkę z tej rączki która załącza sprzęgło) i kopałem aż wreszcie coś strasznie zazgrzytało, strzeliło i kopka zatrzymała się w połowie jej ruchu. Nie da rady aby powróciła do pionu gdyż się zablokowała. Dodam iż od tej połowy do dołu kopka chodzi, tyle że niczym nie rusza, czyli chodzi tak jakby "na sucho", bez oporów itp. Ja już nie wiem, dziś nie ściągałem pokrywy sprzęgła ale zrobię to jutro. Nie mam już siły, włożyłem w ten silnik ponad 690zł i nadal coś nie tak z nim.
Wiecie co mogło się stać?
Jeżeli to coś poważnego to sprzedam ten silnik za 400zł, w zestawie silnik, drugie magneto i drugie cewki z ładowaniem, pokrywa.



[/URL]

Podłącz znowu sprzęgło,poruszaj nim trochę i spróbuj ruszyć kopką.



Chociaż pojeździsz... Ja tak miałem w lifanie 150 i sporo jeździłem i najgorsze jest pierwsze kilka dni a potem się już przyzwyczajasz.
ale będziesz musiał... 
