pojechałem po paliwo zalałem i wtf motor nie odpala
Bez Gazu idzie go odpalic za którymś razem i gaśnie po paru sec dodając gazu nie chce odpalić iskra jest OK nie wiem co jest grane przy odpalaniu słychać raz za czas taki strzał jak by w kolektor.
Dzisiaj rano postanowiłem go odpalić odpalił zgasiłem go za 15 min chce odpalić i już się nie da co to może być ? gaźnik bankowo odpada jeśli był by rozregulowany to i tak powinien odpalać. Co myślicie o tym
?





leje jak z kranu 


Jeszcze w ataku agresji na ogara zerwałem mu gwint w głowicy
