Postautor: rnd0 » pn 02 lis, 2015
Cześć, zabieram się za ogarnianie moto na następny sezon i mam taki problem, już od dość dawna. Obrotomierz pokazuje co chce, przy wyłączonych światłach na wolnych obrotach pokazuje 0k obrotów, jak pokręcę manetką to niby się unosi do góry, ale raczej nie pokazuje obrotów poprawnie. Kiedy włączę światła to albo wskazówka cały czas leży na 0k obrotów, albo pokazuje co chce, raz leci do góry, raz na dół, loteria. Stało się to po 3 dniach nocowania pod chmurką, podczas strasznych deszczy. Jakieś zwarcie, czy grzebać przy samym obrotomierzu? W ogóle, to na jakiej zasadzie, w którym miejscu jest on wpięty w instalacje? Z góry dzięki.