Sprawa wyglada tak, motorower stoi w garazu, jest zimny, probuje odpalic rozrusznikiem, zapala od dotkniecia, chodzi rowno na wolnych obrotach.
Siadam jade, silnik ma moc, 1...2....3 mam jakies 50km/h pod lekka gore, zblizam sie do zakretu, odpuszczam gaz, redukuje i wtedy muli go i gasnie czesto, szybkie dodanie gazu czasem pomaga ale nie zawsze.
Jak zgasnie odpalic go ciezko, przez rozrusznik bez szans, mozna krecic i krecic.
Jedyna mozliwosc odpalenia to z gorki na biegu, chwile pomuli i zalapie, znow ma moc.
Swieca ma kolor kawy z mlekiem, taka brazowa, nie biala, nie czarna, taka ciemna kawa z mlekiem.
Co zrobilem:
filtr powietrza czysty
filtr paliwa czysty, nowe paliwo
podnioslem na gazniku wolne obroty
sprawdzilem polaczenia cewki wys napiecia
aku zaladowany i nowy
Nic wyzej nie przynioslo efektu.









