Hej, mam spory problem ze swoim ogarem 900 (110cm3).
Zaczął bardzo dziwnie chodzić na wolnych obrotach, przerywa-dusi się aż słychać jakiś klekot z silnika, który się trzęsie...
Do tej pory sprawdzałem kilka świec, iskra jest dobra na każdej, ale 0 poprawy.
Kilka razy regulowany gaźnik i czyszczony, lewego powietrza raczej nie łapie.
Ściągałem głowicę (która jest tydzień po regeneracji), zawory są ustawione okej, i nie przepuszczają benzyny. Cylinder jest gładziutki
Ja już nie mam sił z tym motorem, coś się mogło z wałem stać?
Ewentualnie podczas jazdy zauważyłem, że są co jakiś czas chwilowe(1-2 sec) momenty "spadku mocy" jakby sprzęgło ciągnęło. Może sprzęgło mieć wpływ na to gaśnięcie?







