Siemka wszystkim,mam duzy problem ktory mnie dzis wkurzył,otż jechalem swoim moto wszystko pieknie 60-70km i przed rondem puscilem gaz wcisnelem sprzeglo przychamowałem aby przejechac rondo,i na rondzie mi zgasł,zjechalem na chodnik, kopie kopie nic ,zdjełem fajke sprawdzilem czy jest iskra i tu brak iskry,mysle moze kable sie poluzowaly od iskrownika czy cos ,wszystkie sprawdzilem byly okej, ,znow sprawdzam ,pojawila sie normalna iskra niebieska,zalozylem fajke ,odpalil od pierwszego ,chodzi na niskich ale jak dam minimalnie gazu to zdycha ,wiec pomyslalem zeby pochodzil na niskich, chodzil moze z 20sek , zgasl,znow kopie i nic,i znow brak iskry,ode tego momentu iskra sie nie pojawila ,co bym nie robil, sprawdzalem kable wszystkie zdejmowalem nawet bak bo klucze przy sobie mialem na cewce i module tez wszystko okej,i dalej brak iskry,musialem prowadzić do domu ehh, ,prosze o pomoc

!
