Witam!
Mam mały dylemat, a mianowicie. Kupiłem Hondę nsr 125 no i po dwóch dniach tata idzie do ubezpieczalni a tu du**, dowiaduje sie że nie ma ciągłości umów pomiędzy gościem który mi ja sprzedał i pomiędzy tym od którego on to kupił. Nie mam pojęcia jak to jest możliwe ale to prawda. Dzwonimy do faceta no i powiedział że napisze jeszcze raz tą umowę z tym facetem bo mieszkają 7 km od siebie. Jezeli facet będzie uczciwy no to ma wyslać w piątek tą umowę, a co jeśli tego nie zrobi i mnie wystawi. Jakie konsekwencje prawne mg mnie czekać i czy wgl mg mi coś zrobić jeżeli to nie było z mojej winy i nie byłem wtedy właścicielem???






Ciągłość umów jest podstawą do rejestracji/ubezpieczenia. Jeżeli ciągłość umów nie byłaby konieczna to przykładowo mogę iść do sąsiada, ukraść mu auto, spisać umowę kupna-sprzedaży (ja jako właściciel i sprzedać go w 3 du**). Musisz mieć umowę z gościem który jest w dowodzie rejestracyjnym. Inaczej za ch** nie ubezpieczysz/zarejestrujesz.
Dzięki panowie za rozjaśnienie sytuacji odezwę się po weekendzie.